Najwyższa Izba Kontroli krytykuje spalanie odpadów i wskazuje, że spalanie zagraża osiągnięciu celów w zakresie recyklingu. To już kolejna kontrola NIK, która potwierdza patologie wynikające ze spalania odpadów.

  • Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działania organów administracji publicznej na rzecz zapobiegania powstawaniu odpadów oraz zapewnienia ich recyklingu.
  • Pomimo systematycznego wzrostu poziomu selektywnego zbierania odpadów w blisko połowie kontrolowanych gmin nie osiągnięto wymaganych poziomów recyklingu.
  • W 2023 r. do odzysku przekazano zaledwie 47,5% odpadów, w tym do recyklingu tylko 15,8%.
  • W ocenie NIK, Polska może nie osiągnąć wymaganego w 2025 r. poziomu 55% recyklingu. Winę za to obarcza m.in. spalanie odpadów.
  • Brak spełnienia poziomów recyklingu będzie oznaczać kary. Za nieudolność władz zapłacą ostatecznie mieszkańcy…

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport z kontroli „Działania organów administracji publicznej na rzecz zapobiegania powstawania odpadów i zapewnienia recyklingu”. Kolejny kontrola NIK udowadnia, że spalanie odpadów to patologa. Tym razem w kontekście celów recyklingu.

„Zdaniem NIK gminy zobowiązane są do osiągania celów w zakresie przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów, przekazywanie więc odpadów do procesów przygotowania ich do dalszego przetworzenia (R12),
magazynowania (R13), termicznego przetworzenia (R1) czy składowania ogranicza możliwość faktycznego osiągnięcia celów w ww. zakresie.”

Inaczej mówiąc, gminy mają przede wszystkim dążyć do maksymalizacji recyklingu. NIK jasno wskazuje, że spalanie odpadów NIE JEST odzyskiem nawet jeżeli wtórnym skutkiem takiego procesu jest odzysk substancji lub energii (art. 3 ust. 1 pkt 30 uod), a unieszkodliwianiem odpadów – tym samym ląduje na samym dole hierarchii.

Przypomnijmy, że Dyrektywa UE 2018/851 wprowadziła poziomy recyklingu i ponownego użycia odpadów komunalnych:

  • min. 55% w 2025 r.
  • min. 60% w 2030 r.
  • min. 65% w 2035 r.

Cele te stoją pod wielkim znakiem zapytania jeżeli dalej będzie taki pęd do spalania odpadów. Tymczasem brak spełnienia poziomów recyklingu będzie oznaczać kary. Za nieudolność władz zapłacą ostatecznie mieszkańcy…

To nie wszystko. Ponownie NIK wskazał też na nieprawidłowości związane ze spalarnim odpadów. Jak czytamy w raporcie, np. w Związku Gmin Regionu Ostródzko-Iławskiego, „nierzetelnie sporządzono analizę stanu gospodarki odpadami komunalnymi za rok 2022”. Nie wykazano m.in. masy odpadów przekazanych do spalenia oraz proporcji przekazanych do całości odpadów.

Rok temu pisaliśmy o wcześniejszym raporcie NIK, który wykazał porażającą skalę naruszeń w spalarniach odpadów. W aż 1/3 przypadków stwierdzono naruszenie przepisów ochrony środowiska, w tym przekroczenia dopuszczalnych emisji, spalanie odpadów bez wymaganych zezwoleń czy brak pomiarów dioksyn i furanów z wymaganą częstotliwością.